poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Rozdiał 3

W klubie bawiłam się do 6 rano. po przyjściu dodomu wziełam orzeźwiający prysznic i poszłam spać. O 14 obudziła mnie pokojówka i spytałą czy idę na obiad. Szybko przebrałam się z dresu w coś bardziej eleganckiego. Kiedy usiadłam przy stole, rodzice jak zwykle zaczeli tą swoją gatkę:odrobiłaś lekcje, nie potrzebujes czegoś, masz jakiś sprawdzian? Z może choć raz w życiu zapytali by mnie: co u ciebie, masz chłopaka, przyjaźnisz się z kimś, a może wyszlibyśmy razem do mac'a albo do kina. Ale nie, ich interesują tylko moje oceny i czy nie potrzebuje kasy na te swoje duperele. Po skończonym obiedzie chciałąm odejść od stołu, ale zatrzymał mnie surowy ton ojca: - Co u Dawida? - Wszystko dobrze. - Zastanawiałam się czy powiedzieć mu o zaręczynach, ale może Dawid sam chce mu powiedzieć. - Co robiliście w piątek? - Odrobiłam lekcje i poszliśmy do kina. - Oczywiście skłamałam, bo jakbym powiedzała prawdę to miałabym zakaz widywania się z Dawidem. - Mam nadzieję, że obejrzeliście jakiś wartościowy film. - Tak, poszliśmy na film dokumentalny. Rozmawiałeś z nim? - Nie, a ma mi coś ważnego do powiedzenia? - Raczej nie, tak tylko spytałam. Będę w pokoju jakbyś czegoś potrzebował. Weszłam do pokoju i wyciągnęłam zeszyty. Odpaliłąm laptopa i zaczęłam odrabiać lekcje. Zajeło mi to tak około godziny. Miałam czas do 19. Wtedy miał przyjechać po mnie Dawid, zabierze mnie do siebie. Pomogę Kasi się wyszykować i gdzieś tak około 20:30 pójdziemy na imprezę, żeby nie czekać zbyt długo przy wejściu. Wielu z was pomyśli sobie, że jestem dziwna, kujon, a lubi imprezować. Ucze się tylko dlatego, żeby rodzice sie nie czepiali i, żeby zdobyć jakieś doświadczenie, które pozwoli mi się utrzymać. Nie mam ambicji na bycie milionerką czy kimś znanym, chce po prostu być sobą. Do przyjazdu Dawida zostały 4 godziny, więc pomyślałam, że pójdę pobiegać po parku. Ubrałam bluzę i leginsy trzy czwarte. Wzięłam mp3 i zeszłąm do biura taty. Zastałam go tam rozmawiającego z mamą. Powiedziałam tylko, że idę pobiegać po okolicy. Kazali mi wrócić na 17, bo o 18 ma przyjśc jakiś ważny klient. Nie wiem po co jestem mu potrzebna, ale wole się mu nie stawiać. Wyszłam od niego z gabinetu, ubrałam air max'y i pobiegłam w stronę parku. Zastanawia was pewnie, dlaczego nie mówię nic o mojej mamie. Wsponienia Kiedy miałam 5 lat, był kryzys na rynku i każdy chciał byś lepszy od konkurencji. Mama była dyrektorką firmy, która miała największe udziały. Akurat to ją musiał trafić ten pech. Wspomnienie Jechała autem do pracy. Nagle usłyszała jakieś tykanie. Jeszcze wtedy nie wiedziała, że to bomba. Nagle wybuch. Był tak silny, że po mamie zostały tylko skrawki. Wywołało to spore zamieszanie w firmie, przez co traciła ona swoje udziały. Rzeczywistość Nie pamiętam mamy dokładnie, ale zawsze wyobrażałam sobie, że jest miła i kochana, nie co tata. Wspominając ojca, ożenił się 8 lat temu i teraz mam macochę. Bardzo przypomina mi tatę, pyta tylko o oceny, a tak poza tym to interesuje się tylko tatą i pracą. Na wspomnienie o mamie łzy zaczeły robić dróżkę na moim policzku. Nie chciały przestać lecieć. Otrząśnij się Pati, twoja mama to rozdział zamknięty. - Powiedziała moja podświadomość. Przetarłam łzy z oczu i biegłam dalej.Włączyłam nowy album AICD Drinks. I pobiegłąm dalej. Tak po około godzinie zadzwonił mi telefon. Odebrałam. Dzwonił tato, za 10 minut mam być w domu. Zaczęłam biec sprintem. Kiedy już weszłam, przy drzwiach stała macocha. - Przebierz się szybko, bo klient przyjedzie wcześniej. Masz zrobić na nim dobre wrażenie. Aha jeżeli się nie postarasz to nie wyjdziesz dzisiaj z Dawidem. Dzwonił, że będzie po ciebie o 19. - Dobrze, już idę się przebrać. Boże jak ja nie lubie tej jędzy, ciągle tylko zrób tamto, zrób sromto. Kórwa mam jej dość, chciałabym, żeby to mama byłą teraz przy mnie. Weszłam do garderoby i wybrałam granatową, długą sukienkę. Uczesałam się w koka i założyłam szpilki. Zeszłam do gabinety taty. - Mam ci w czymś pomóc? - Tak, przywitaj mojego gościa i odpowiadaj na wszystkie pytania jakie ci zada. Idź do Igi i powiedz jej, żeby przyniosłą coś do picia i jakieś ciasto. Tak dla wyjaśnienia Iga to nasza służąca. Ruszyłam więc do kuchni. Kiedy się tam znalazłam powiedziałam idze to co miałam powiedzieć. Zadzwonił dzwonek. Podeszłam do drzwi, przywitałam gościa mojego taty. Nie zadawał żadnych pytań, więc zaprowadziłam go do gabinetu taty i poszłam do swojego pokoju. Dochodziłą 18:30. Zaczełam pakować ubrania na imprezę. Wzięłam szybki prysznic i spakowałam przybory do makijażu. Iga zawołała, że Dawid już jest. Zeszłam na dół, pożegnałam się z Igą i poszłam do samochodu. Do Dawida dojechaliśmy w 10 minut. Przywitałam się z Kasią i zaczełyśmy się szykować. Ta impreza będzie wspaniała, już nie mogę się doczekać. ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ Rozdziała może być, jeżeli sie podoba to komentujcie. Niestety musze na was to wymusić 4 komentarze = nowy rozdział. Dodam tylko, że w następnym rozdziale będzie się działo. Liczę na was!!! / Natt

4 komentarze: